Aktualności

Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej przystąpiło do realizacji dwuletniego projektu pn. „Dawny przemysł wiejski – młynarstwo. Siła wiatru i wody. Modernizacja wystawy stałej”.

Nadrzędnym celem zadania jest udoskonalenie ekspozycji prezentującej tradycyjne młynarstwo.  Mąka i przetwory zbożowe  (np. chleb, kasze) były podstawą żywienia społeczności wiejskiej, a wiatrak czy młyn wodny był stałym elementem krajobrazu dawnej wsi. Dlatego ta gałąź przemysłu wiejskiego ma specjalne znaczenie w prezentacjach muzealnych realizowanych w skansenach, które posiadają w swoich zbiorach zabytkowe młyny wodne i wietrzne – obiekty znikające bezpowrotnie z krajobrazu współczesnej wsi.

W  parku etnograficznym  znajduje się osiem eksponatów nieruchomych służących do tradycyjnego przetwórstwa zbóż: młyn wodny z Żołyni Dolnej, wiatraki koźlaki z Zarębek, Trzęsówki, Trzęsówki-Kłodzin i Markowej, wiatraki holendry z Padwi i Zarównia oraz wiatrak paltrak z Rudy. Pięć z nich zostanie poddanych zabiegom konserwatorskim i działaniom modernizacyjnym, a następnie w dwóch zostaną zorganizowane wystawy multimedialne – w młynie z Żołyni Dolnej ekspozycja młynarstwa wodnego, a w wiatraku z Trzęsówki – młynarstwa wiatrowego.

Zrealizowanie projektu umożliwi zwiedzającym zapoznanie się z historią młynarstwa i jego ogromnego znaczenia w codziennym życiu dawnej wsi. Z kolei poszerzona oferta wystawiennicza podniesie walory edukacyjne i estetyczne kolbuszowskiego skansenu.

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

We wsi Wólka Niedźwiedzka (gm. Sokołów Małopolski) na niewielkim wzniesieniu, tuż przy rozdrożu dróg: Sokołów Małopolski, Leżajsk i Wólka-Górno stoi od lat parafialny kościół rzymskokatolicki Matki Bożej Królowej Polski.

Do Wólki „przyjechał” w 1912 r., kiedy to mieszkańcy wsi kupili modrzewiową świątynię stojącą do tej pory w pobliskiej Woli Żarczyckiej (od 1576 lub 1598 r.). Została ona rozebrana i wraz z całym wyposażeniem (m.in. trzy ołtarze z drewna lipowego) przewieziona na nowe miejsce. W czasie rekonstrukcji podwyższono ją o dwa metry oraz powiększona o kruchtę, składzik i zakrystię. Po 1920 r. dobudowano do kościoła przybudówkę przez całą szerokość kościoła. Od 15 grudnia 1927 r., decyzją biskupa przemyskiego, Wólka Niedźwiedzka stała się samodzielną parafią.

Kościół znów jednak okazał się za mały na potrzeby parafii. Za zgodą konserwatora wojewódzkiego architekt Henryk Sobolewski zaprojektował jego rozbudowę. Dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego plany rewitalizacji całego zabytku były możliwe, a postęp prac jest bardzo szybki. Na zdjęciach na rusztowaniach ksiądz proboszcz Stanisław Szwanenfeld oraz Bogusław Kida, który zabiegał o wsparcie finansowe dla zabytkowej świątyni.

Dźwięk kościelnych dzwonów przez stulecia zwiastował smutek lub radość; towarzyszył człowiekowi od urodzenia aż po grób. Kościelnym dzwonom nadawano imiona, a stare dzwonnice pełne są tajemniczych i ciekawych historii. Także te znajdujące się na terenie miasta Rzeszowa.

Kiedy w aptece przy ul. Pańskiej w Rzeszowie zawiązano w 1846 r. spisek wymierzony we władze zaboru austriackiego jednym z jego przywódców był wynalazca lampy naftowej Ignacy Łukasiewicz. Przygotowano plan wybuchu powstania w Rzeszowie. Na balu karnawałowym 17 lutego 1846 r. organizowanym przez rzeszowskie Towarzystwo Dam Dobroczynności spodziewano się śmietanki towarzyskiej miasta, w tym władz i oficerów austriackich. Piękne damy miały zaprosić do mazura oficerów, którzy – jak zakładano – będą musieli odłożyć swoje szable. Jeden z mieszczan, krawiec Jan Czarnecki, miał podpalić swój dom, jako znak do wybuchu powstania, a rzeszowski wikary ks. Jan Tałasiewicz dać klucze do dzwonnicy farnej, aby z wieży kościoła dzwon mógł obwieścić początek powstania. Dzwonnica kościoła farnego od dawna była bowiem szczególnym elementem krajobrazu miasta. Ufundował ją książę Jerzy Ignacy Lubomirski w XVIII w. Na hełmie wieży zamontowano sylwetę anioła, który pokazywał kierunek wiatru. Był on dziełem powstańca styczniowego Marcina Borelowskiego „Lelewela”, który przy ul. Farnej miał zakład blacharski. Kiedy bitwa konfederatów barskich z Rosjanami 13 sierpnia 1769 r. w Rzeszowie zakończyła się śmiercią ponad 40 Polaków, to z wieży farnej dzwony wzywały na wielką manifestację patriotyczna, jaką był pogrzeb ofiar. Tę smutną procesję, którą otwierały czarne, żałobne chorągwie prowadzili: gwardian bernardynów, gwardian reformatów oraz ksiądz z rzeszowskiej fary. Za nimi w procesji szli przedstawiciele rzeszowskich cechów, mieszkańcy miasta i wreszcie 33 karawany z trumnami powstańców. Ulice były pełne płaczących ludzi. Pochowano ich na przykościelnym cmentarzu (dzisiaj plac Farny).

W dzisiejszej siedzibie Teatru im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie do 1947 r. mieściła się siedziba Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Rzeszowie. W tym bowiem roku decyzją władzy ludowej zdelegalizowano działalność towarzystw sokolich w Polsce. Budynek wzniesiony został według projektu Albina Zagórskiego w latach 1890-1900, a niezwykle dekoracyjną elewację zaprojektował Franciszek Skowron. Jego budowa była możliwa dzięki składkom członkowskim Towarzystwa oraz mieszkańców miasta Rzeszowa. W budynku odbywały się nie tylko ćwiczenia gimnastyczne, ale także gościnne występy teatru lwowskiego i krakowskiego. Miejsce było swoistym centrum kultury, w którym organizowano koncerty i zabawy dla Rzeszowian oraz wystawiano przedstawienia teatrów amatorskich.

W latach 60. XX w. nie spodobały się te „eklektyczne” zdobienia i skuto dawny wystrój elewacji, kładąc na dachu dwie kamienne „śpiące królewny”, a nad drzwiami umieszczając człekokształtne trofeum łowieckie, tyle że bez rogów. Legenda miejska głosiła, że to ostatnie jest dziełem samego Xawerego Dunikowskiego, ale wyszła spod dłuta rzeźbiarza Józefa Potępy, ucznia Mistrza.

W 2006 r. – korzystając m.in. ze środków unijnych – za kadencji dyrektora Zbigniewa Rybki przeprowadzono kolejny remont i realizując projekt Wrzesława Żurawskiego przywrócono budynkowi jego pierwotny wystrój. A rzeźbione figury muz zawędrowały przed budynek szkoły muzycznej w Rzeszowie.

Czy zdaniem rygorystów w temacie odtwarzania, odbudowy, rekonstrukcji było to słuszne działanie?

Dwór wzniesiony w I połowie XIX wieku we wsi Zmiennica (gm. Brzozów, Podkarpackie) w spłonął w 1914 r., a z funkcjonującego przy nim folwarku ocalał jedynie trzykondygnacyjny, neogotycki spichlerz zbudowany w tym samym czasie. Jest to budowla murowana z cegły na kamiennym fundamencie, otynkowana. Wchodziła w skład zespołu dworskiego, którego w XIX stuleciu właścicielami byli kolejno: Zarębowie, Czerwińscy i Ginwill-Piotrowscy (do 1944 r.).

Los spichlerza wydawał się już przesądzony, ale w 2009 r. wykonano w nim pierwsze prace zabezpieczające – wyremontowano niszczejący dach i przemurowano zniszczone fragmenty ścian.

fot. Agnieszka Gancarz

turystyka smaki zielone eprocarpathia