Aktualności

Wieś Borek Stary (gm. Tyczyn, Podkarpackie) znana jest przede wszystkim z barokowego zespołu klasztornego i Sanktuarium Matki Boskiej Boreckiej (XVII-XVIII w.) Mało kto wie, że miejscowość ta ma jeszcze drugi kościół, parafialny, do którego przylega (od frontonu) zachowany w niezłym stanie zespół plebański. To już rzadki przykład zachowania w całości „folwarku”, który utrzymywał probostwo: plebania, stodoła i budynek gospodarczy, do tego jeszcze kamienne koryto i obok niego studnia.

Plebania (komendaria) to pokaźnych rozmiarów kamienno-drewniany budynek wybudowany w połowie XIX w. w całości pokryty dzikiem winem. Posiada on dwa ganki, będące dominantą w jego południowej fasady. Większy pełni funkcję głównego, paradnego wejścia, a mniejszy stanowi domknięcie wschodniej osi budynku. Aż szkoda, że całość nie jest odnowiona – idealnie można byłoby tu prowadzić zielone szkoły – tym bardziej, że plebanie (dziw, że nie cały zespół) w 2002 r. wpisano na listę zabytków.

Grupa miłośników Beskidu Niskiego od 2012 r. prowadzi odbudowę zrujnowanej dzwonnicy przy niezachowanej drewnianej cerkwi greckokatolickiej w dawnej łemkowskiej wsi Polany Surowiczne (gm. Jaśliska), której mieszkańcy zostali wysiedleni po II wojnie światowej. Przez pierwsze dwa lata ratowali mury, które były już pozbawione wszelkiej zaprawy, a ich wieńce rozsadzały dorodne drzewa. Prace prowadzili wyłącznie społecznie, organizując się poprzez kontakty osobiste oraz promocję projektu m.in. na Facebooku. W 2014 r. zakończyli pierwszy etap działań przykrywając dzwonnicę prowizorycznym dachem. Koszty materiałów i niezbędnych usług specjalistycznych przekroczyły 20 tys. zł, które zostały w całości pozyskane podczas społecznych zbiórek.

W 2015 r. rozpoczęli drugi etap działań, których celem było przywrócenie dzwonnicy oryginalnego dach-hełmu. W lipce tego roku rozpoczęły się prace budowlane. Ale tutaj potrzebne już były usługi fachowców oraz materiały (m.in. drewno i blacha). Koszt całości to 40 tys. zł., z których zebrali nieco ponad połowę  sumy. O brakujące 15 tys. zł wystąpili do portalu crowdfundingowgo Wspieram.to  licząc na ofiarność społeczną. Zasada była prosta: otrzymają kwotę pod warunkiem, że projekt osiągnie przynajmniej 100% założonego celu. Jeśli zabraknie złotówki – nie dostaną nic. I udało się, na trzy dni przed końcem zbiórki kwota 15 000 zł była już „uciułana”. Dzwonnica w Polanach Surowicznych będzie miała swój hełm.

Szczegółowe portfolio projektu jest dostępne pod adresem: http://www.polanysurowiczne.waw.pl/Pliki/PortfolioPolanySurowiczneDzwonnica.pdf

W Kopytowej, wsi leżącej mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Krosnem a Nowym Żmigrodem (Podkarpackie), znajdziecie dwór z XIX wieku, w którym obecny właściciel Andrzej Kołder utworzył Muzeum Kultury Szlacheckiej.

Andrzej Kołder, kolekcjoner dzieł sztuki i kustosz Muzeum Zamkowego „Kamieniec” w Odrzykoniu to nietuzinkowa postać. Podnosząc - dosłownie - z ruin dwór w Kopytowej dokonał niezwykłej – i udanej - próby wskrzeszenia dawnej kultury. I tylko człowiek wielkiej wyobraźni i wiary we własne siły mógł w ruinie zobaczyć to, co my możemy zwiedzać obecnie.

Muzeum Kultury Szlacheckiej zajmuje parter pięknego polskiego dworu. Dworu bardzo skromnego, prowincjonalnego, wręcz „ubogiego”, który tylko rozkład pokoi naśladuje amfilady pałaców. We wnętrzu zachowały się oryginalne stropy z tragarzami. Reszta to zbiory obecnych właścicieli, bowiem dwór jest zamieszkały tak, jak przed wiekami. Zwiedzający wchodzą do prywatnego domu jako goście i tak są traktowani przez rodzinę Kołderów.

Muzeum czynne jest od maja do października, codziennie w godz.10.00-17.00 Rezerwacje: +48 788 837 412, +48 888 959 661, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Więcej informacji: www.kopytowamuseum.eu

Barokowy zespół pałacowy w Boguchwale k. Rzeszowa położony jest na stromo opadającej skarpie. Od południa i wschodu otacza go park, od północy przylega do niego późnobarokowy - z 1729 r. - kościół parafialny św. Stanisława Biskupa, a zabudowania gospodarcze usytuowane są od zachodu. Wzniesiony przez księcia Teodora Konstantego Lubomirskiego w 1728 r. z wykorzystaniem murów wcześniejszego dworu obronnego.

Była to niegdyś wspaniała rezydencja, której los przypieczętował pożar w połowie XVIII wieku. Zniszczoną wówczas część środkową i wschodnią nigdy już nie odbudowano (pozostały tylko widoczne fundamenty). Obecnie pałac składa się z piętrowego pawilonu i parterowego łącznika.

Na północ od Krosna odkryjemy we wsi Odrzykoń wspaniałe ruiny zamku. W XII/XIII w. wyrosły tutaj palisady drewnianej strażnicy książęcej, z biegiem lat coraz bardziej fortyfikowanej. Rozbudował ją Kazimierz III Wielki, za którego panowania pojawiła się nazwa warowni Kamieniec. Król Władysław II Jagiełło u schyłku XIV stulecia podarował Mikołajowi z Bibic de Camyenyecz na własność zamek.

Sławny ród Kamienieckich zapisał w dziejach zamku wspaniałą kartę, ale też przyczynił się do podziału warowni. Gdy w 1530 r. wschodnią jego część zakupił od Klemensa Kamienieckiego Seweryn Boner, przerabiając ją w duchu odrodzenia, warownia uległa wyrazistemu rozdziałowi na gotycki zamek górny Kamienieckich, tzw. odrzykoński i renesansowy zamek dolny Bonerów, zwany korczyńskim. Kiedy Kamienieckich zastąpili Siemieńscy, a po nich Stadniccy i Skotniccy, zaś Bonerów Firlejowie, warownia staje się scenerią sporów pomiędzy dzierżących ją rodami. Udany mariaż czyni w końcu Firlejów jedynymi panami na Kamieńcu, choć zniszczenia dokonane przez wojska Jerzego II Rakoczego każą im opuścić zdewastowany zamek dolny i przenieść się do gotyckiej części. Burzliwy wiek XVIII pod władzą Scypionów, a później Jabłonowskich przynosi dalszą dewastację rezydencji. Potężny huragan zrywa w 1796 r. dach górnego zamku odrzykońskiego. Później jest jeszcze gorzej: Jabłonowscy opuszczają Kamieniec, godząc się nawet na rozbiórkę murów.

Do dzisiaj pozostały malownicze ruiny zamku górnego wzmacniane przez konserwatorów i zamek dolny powoli odbudowywany z własnych środków przez Andrzeja Kołdera, od ponad 20 lat dzierżawcy zabytku.

turystyka smaki zielone eprocarpathia